To oznaczenie bierze się z użycia w e-mailu adresu internetowego, w którym widoczny adres URL różni się od rzeczywistego.
Taka sytuacja powstaje na przykład wtedy, gdy napiszę w swoim e-mailu: „Odwiedź naszą stronę na www.prospectea.cz”, a ze „słowa” www.prospectea.cz zrobię link prowadzący do http://www.prospectea.cz.
Po wysłaniu e-maila dzieje się bowiem tak, że tak oznaczony widoczny adres prowadzi gdzie indziej, niż wygląda (niż widzi go program pocztowy, na przykład Outlook). Ze względu na pomiar kliknięć zastępujemy po wysyłce wszystkie linki linkami prowadzącymi do naszego systemu, a z niego przekierowujemy potem użytkownika na pierwotnie podany adres. Realnie powstaje więc sytuacja, w której widoczny adres www.prospectea.cz prowadzi na przykład do http://prospectea.onquanda.com/hg654kj6hg6rgfa768jacxzz9uzd8.
Program pocztowy (na przykład Outlook) nabiera więc podejrzeń, że próbujesz oszukać odbiorcę, pokazując mu inny adres niż ten, do którego link faktycznie prowadzi, i oznacza e-mail jako „podejrzany” albo „oszustwo”.
Gdy dojdzie do takiej sytuacji, nie ma znaczenia, czy e-maile wysyłasz Ty, czy na przykład Google.

Rozwiązaniem jest użycie linku w taki sposób: „Odwiedź naszą stronę Prospectea”, gdzie zaznaczę słowo Prospectea albo całe podane zdanie.
W programie pocztowym wszystko będzie wtedy w porządku.
Aktualizacja 8.6.2020